Zgodnie z przyjętą ustawą antynikotynową, w której mowa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych przyjęte zostały pewne zaostrzenia dotyczące palaczy. Osoby palące bezkarnie mogły korzystać z wyrobów tytoniowych w miejscach publicznych do dnia 14.11.2010.

Dzień później czyli piętnastego listopada weszła w życie ustawa – która ograniczyła swobodę palenia tytoniu i wyrobów tytoniowych w miejscach publicznych, między innymi na przystanku, w miejscu pracy, restauracji czy uczelni. Miejsca, w których zakazano palenia zostały oznaczone specjalnymi znakami, które w jasny i klarowny sposób informują o zakazie palenia. Znaki te przedstawiają przekreślony papieros.
Zaostrzenia te mają na celu ochronę zdrowia palacza oraz palacza biernego – (osoby, która wdycha dym tytoniowy), który mimo tego, że nie pali jest narażony na negatywne skutki zdrowotne wywołane dymem papierosowym, a dokładniej składnikami w nim zawartymi (na przykład substancje smoliste). Wejście w życie ustawy wzbudziło w palaczach wielkie rozgoryczenie. Palenie tytoniu w miejscach publicznych od tej pory jest karane mandatem.  Warto zauważyć, że w niektórych miejscach publicznych, a zwłaszcza restauracjach i miejscach pracy stworzone zostały specjalne miejsca dla palaczy, w których bez konsekwencji można używać wyrobów tytoniowych. Miejsca te są odizolowane od osób niepalących, co niweluje narażenie na szkodliwy dym tytoniowy.

14684226264_e9ac0e327e_k

W restauracjach powstały oddzielne sale przeznaczone dla osób palących – w klubach/pubach powstały palarnie (szklane kabiny), uniemożliwiające przedostanie się dymu na zewnątrz. Kabiny dla palaczy to z jednej strony wyalienowanie osób palących od innych osób, a z drugiej doskonała ochrona przed biernym paleniem.
Stworzenie takich miejsc było czymś nieuniknionym. Pozwoliło to na zatrzymanie palących pracowników w miejscu pracy oraz nie pozwoliło na odejście stałych klientów restauracji/pubów. Każdy z nas zapewne zauważył, że powstaje coraz więcej takich miejsc.

Jednak stworzenie palarni w niektórych miejscach publicznych jest niemożliwe – mowa tutaj o przystankach autobusowych, czy tramwajowych. Wiązało by się to ze zbyt dużymi kosztami.  Wejście w życie ustawy antynikotynowej z pewnością ograniczyło narażenie osób niepalących na dym tytoniowy. Spora część palaczy zapewne ograniczyła ilość wypalanych papierosów.  Ograniczenie jakim jest zakaz palenia tytoniu i wyrobów tytoniowych w miejscach publicznych niewątpliwie pozwolił na poprawę zdrowia osób palących ale i osób narażonych na dym tytoniowy (biernych palaczy). Warto zauważyć, iż istnieje ogromna rzesza osób, która nie stosuje się do zakazu palenia tytoniu w miejscach publicznych.

15494445143_c6f31ef5c5_k

Osoby te lekceważą sobie uwagi osób znajdujących się w towarzystwie – nie przejmują się karami pieniężnymi. Nie sposób trafić do takich osób. Często są one agresywne i wulgarne. Nie zdają sobie sprawy z krzywdy jaką wyrządzają nie tylko sobie ale i innym. Jednak jak do tej pory nie znaleziono złotego środka na tego rodzaju osoby.

 

źródło: http://kabinydlapalaczy.eu/technologia/