Left 4 dead – masakra

Na single playerze pamiętam, że przeżywałem tą grę niesamowicie.. podskakiwałem na krześle, dostawałem nagłego przypływu adrenaliny.. autentycznie, zaczynała mi się trząść ręka trzymająca myszkę do grania, zaczynałem odczuwać zwiększoną szybkość bicia mojego jakże cennego i życiodajnego serca.
Wszystko to spowodowane było zwykle nagłym atakiem hordy zombie.. chociaż sam klimacik tez dawał się we znaki. Jednak na multiplayerze zupełnie ten klimat przestał istnieć. Jestem zajęty wydawaniem poleceń graczom, już samo rozmyślanie co ci goście przed kompem grający Zakażonymi mogą zrobić sprawia, że klimat gry zostaje zachwiany… bowiem zdajemy sobie sprawę, że to tylko jakiś gruby pajac z drugiej części Polski siedzi przed monitorem i próbuje na nas skoczyć swoim wspaniały Hunterem. (więcej…)

czytaj więcej

Zdobywany level w Tibii

Wieeeelu graczy zastanawia sięnad tym pytaniem.. rozwiązań może być wiele. Pierwszym, które pewnie przychodzi do głowy jest „będę grał dzień i noc aż się nie wybiję !!!”. Teoretycznie rozwiązanie „najlepsze” (najskuteczniejsze) ale postawmy sobie bardzo ważne pytanie – chcemy mieć jakieś życie prywatne czy też stawiamy na życie z Tibią? Nie polecam tego drugiego, definitywnie.
Ale to tylko jedna z opcji. Drugą opcją może być sharowanie konta.. czyli umawiamy się ze znajomym (w razie wybierania takiej opcji polecam znajomego z RL, najlepiej takiego, któremu ufamy w 100% lub jest mniejszy i cipkowaty, że możemy go w razie czego zniszczyć), że gramy na zmianę i wbijamy duuużo lvli. (więcej…)

czytaj więcej

Kilka słów o Tibii

Jeżeli doszło do wojny na naszym serverze to gorąco polecam do dołączenia do niej, najlepiej po stronie ludzi ogarniętych, nawet jeśli jest ich o wiele mniej. Bo wielokrotnie zdażały mi się sytuacje, gdy naszych dziesięciu graczy po prostu właziło w przeciwników jak gorący nóż w masełko i zabijało wszystkich po kolei. Najważniejsze to uhać siebie nawzajem, nie dać strapować przyjaciela, a jeśli jest w trapie to NIGDY, Ale PRZENIGDY go nie zostawiać. Jeżeli wszyscy zostaną, będą leczyć i kombować najsłabszych wrogów blokujących mu wyjście z trapa to istnieje szansa, że nasz przyjaciel z niego wyjdzie zdrów i cały, może nieco biedniejszy, gdyż jak wiadomo runy kosztują. Zostawienie kogoś z tyłu i ucieczka żaddko kiedy wychodzi na dobre, chyba, że grozi nam całkowita zagłada składu, wszyscy mają świadomość, że zabiją nas wszystkich. Wtedy możemy takie coś usprawiedliwiać, chociaż ja osobiście tak nie uważam. (więcej…)

czytaj więcej

Specyfika CS

Counter Strike przez wiele osób może być uważany za głupkowatą strzelaninkę… no cóż, zdarza się. Niektórzy po prostu nie rozumieją, że w tej grze chodzi o coś więcej.. tutaj trzeba wiedzieć o wielu rzeczach, brać pod uwagę wiele zmiennych i dokonywać szybkiej kalkulacji.. 😀 No, przynajmniej czasami.
W każdym razie do rzeczy – atakujemy w terrorystach BS. I co można zrobić w takiej sytuacji?? Ano, dużo. Wrzucanie fleszów zależy zarówno od naszych umiejętności jak i od tego czy wiemy jak się granat będzie odbijał 😉 No dobra, to chyba zalicza się właśnie do umiejętności. Niestotne. Counter Strike polega na taktycznym przemyśleniu.. kiedy się wycofać z bombą, kiedy atakować. Każdy granat kosztuje pieniądze – mądry gracz nie zmarnuje go nigdy. Rzuci wtedy, kiedy uzna to za stosowne, ale jest jeszcze inna kwestia. (więcej…)

czytaj więcej