Specyfika CS

Counter Strike przez wiele osób może być uważany za głupkowatą strzelaninkę… no cóż, zdarza się. Niektórzy po prostu nie rozumieją, że w tej grze chodzi o coś więcej.. tutaj trzeba wiedzieć o wielu rzeczach, brać pod uwagę wiele zmiennych i dokonywać szybkiej kalkulacji.. 😀 No, przynajmniej czasami. W każdym razie do rzeczy – atakujemy w …   Read More

24 0
24 0

Counter Strike przez wiele osób może być uważany za głupkowatą strzelaninkę… no cóż, zdarza się. Niektórzy po prostu nie rozumieją, że w tej grze chodzi o coś więcej.. tutaj trzeba wiedzieć o wielu rzeczach, brać pod uwagę wiele zmiennych i dokonywać szybkiej kalkulacji.. 😀 No, przynajmniej czasami.
W każdym razie do rzeczy – atakujemy w terrorystach BS. I co można zrobić w takiej sytuacji?? Ano, dużo. Wrzucanie fleszów zależy zarówno od naszych umiejętności jak i od tego czy wiemy jak się granat będzie odbijał 😉 No dobra, to chyba zalicza się właśnie do umiejętności. Niestotne. Counter Strike polega na taktycznym przemyśleniu.. kiedy się wycofać z bombą, kiedy atakować. Każdy granat kosztuje pieniądze – mądry gracz nie zmarnuje go nigdy. Rzuci wtedy, kiedy uzna to za stosowne, ale jest jeszcze inna kwestia. Musi rzucić tak, aby udało się oślepić (przykładowo, może również rzucić HE granade i w takim wypadku zadał by po prostu DMG zamiast oślepić) jak największą liczbę przeciwników.
Albo inaczej – aby pole rażenia tego flesza było jak największe. Rzucanie granatem oślepiając jednego z dwóch obrońców.. no cóż, jeśli jest ich tylko dóch to jeszcze pół biedy. Ale jeżeli atakujemy BS z trzema, czterema CT? No, wtedy jest najlepiej rzucić w dwa – trzy miejsca równocześnie (pamiętajmy, że często mamy sprzymierzeńców :D) i wlatywać na pełnej. Te miejsca trzeba znać, ale do tego trzeba umieć tak rzucić.. ja przykładowo umiem dobrze rzucić granaty mniej więcej na 20 sposobów. W Counter Strike mamy do dyspozycji całe multum różnorakich broni, począwszy od zwykłego noża aż do kałasznikowa czy ciężkiego karabinu maszynowego typu PARA. Sto pocisków w magazynku, niesamowita siła ognia, stanowi doskonały ogień zaporowy. Jednak z niej, jak ze wszystkich broni trzeba po prostu MIEĆ strzelać, walenie na chama rzadko kiedy jest skuteczne, chociaż nie ukrywam, że powoduje strach przeciwników – kto normalny właduje się w korytarz, który jest cały czas ostrzeliwany przez taki karabin? Tylko ci, którzy zdają sobię sprawę, jak mało skuteczny jest taki ostrzał. Wchodzą na spokojnie, wymierzają w głowę (również spokojnie) i oddają jeden lub dwa celne strzały. Nasz karabin maszynowy upada na podłogę nie zadając wrogowi więcej niż te 20 hp. Każda broń ma inny rozrzut, inaczej powinniśmy z niej strzelać. Przykładowo AK-47 jest skuteczny w ogniu pojedyńczym, podwójny, potrójnym i full auto. Nie opłaca się strzelać po więcej niż cztery pociski, gdyż bardzo mała szansa (tylko szczęście o tym decyduje) jest na to, że ten czwarty pocisk dosięgnie celu. A im więcej strzelamy, tym rozrzut jest większy, opanowanie celownika trwa dłużej i większa jest szansa na to, że po prostu w tym czasie umrzemy. Bo przeciwnik nie próżnuje – czasem od śmierci dzielą nas ułamki sekund, które musimy wykorzystać trafiając w jego głowę zanim on trafi w nas. Taka zasada panuje w tej grze i jeżeli chcemy w niągrać, to musimy jej przestrzegać. Lub będizemy tylko i wyłącznie oglądali grę innych – przypominam, że po śmierci nie robimy nic oprócz obserwowania. Kluczem do zwycięstwa w Counter Strike (mówię zarówno o meczach jak i poszczególnych rundach) jest jak najlepsze zgranie drużyny, rozmieszczenie się po mapie tak, aby wszystko było pod kontrolą (z tych miejsc, które pod kontrolą muszą być) oraz oczywiście umiejętność strzelania. Jednak w gruncie rzeczy nawet bez jakiejś niewiadomo jak dobrej umiejętności zabijania możemy wygrywać rundy, wystarczy, wystarczy, że to my jesteśmy tymi zgranymi, a oni tymi „gorszymi”.
Przykład – BSa broni dwóch zgranych CT, atakuje pięciu terro. Terro nie są zgrani, ładują się na chama, nie rzucają dobrze granatów, oślepiają się nawet sami, wszyscy patrzą w jedno miejsce. Prawdopodobne jest to, że taki atak się nie uda – nawet, jeżeli zabiją jednego z CT, to drugi prawdopodobnie wystrzela ich wszystkich, walac w plecy (bo nikt nie spojrzał w prawo – wszycy w lewo). Sytuacja odwrotna – niezgrani CT, zgrani terro. Nawet jeśli BSa bronią powiedzmy trzy osoby. Terro wrzuca odpowiednie granaty (w tym samym momencie i w różne miejsca) i co siędzieje? Niezależnie od tego, gdzie się pochowali CT każdy ma flesza na pysk. Kiedy zejdzie to terro już zabije jednego z nich, a zabicie pozostałych dwóch to kwestia kilku sekund. Wynik – Terro wbija się na BSa, podkłada paczkę i czeka na kolejnych dwóch, którzy na 100% nie odbiją bomby, nie ma takiej możliwości. Dlatego bardzo, ale to bardzo ważne jest to, aby wiedzieć co robić w danej sytuacji, oraz co robi twój przyjaciel obok.

In this article