Praca za granicą – czy warto ryzykować

Skontaktuj się z agentem

Nie każdy to dobrze pamięta ale jeszcze kilkanaście lat temu bezrobocie w Polsce wynosiło znacznie powyżej dwudziestu procent. Oczywiście w regionach bardziej rozwiniętych oraz uprzemysłowionych (po prostu bogatszych) było ono znacznie niższe jednak w regionach biedniejszych dochodziło ono nawet do około trzydziestu procent więc było ono prawdziwą plagą. Kilka lat później a więc w maju dwa tysiące czwartego roku Polska weszła do Unii Europejskiej co z automatu otworzyło szanse wyjazdu do pracy za granicę przed setkami tysięcy bezrobotnych lub nie do końca dobrze wynagradzanych pracowników w Polsce.

Warto dodać, że tylko nieliczne kraje z automatu otworzyły swój rynek pracy. Zdecydowana większość krajów bogatszych od Polski wprowadzała dla swoich rynków tak zwane okresy ochronne czy też po prostu przyjmowała tylko i wyłącznie pracowników w branżach w których panował deficyt na tamtejszym rynku. Jednym z krajów który wprowadził ograniczenia czasowe dla pracowników z Polski były na przykład Niemcy choć ci bardzo chętnie przyjmowali wysoko wykwalifikowanych pracowników z dobrą znajomością języka niemieckiego oraz bez problemu przyjmowali oni pracowników sezonowych którzy po kilku miesiącach pracy opuszczali Niemcy. Zwykle byli to pracownicy pracujący w rolnictwie oraz osoby na przykład opiekujące się osobami starszymi oraz lekarze specjaliści. Już od pierwszego maja dwa tysiące czwartego roku Polacy mogli bez żadnych ograniczeń pracować na Wyspach Brytyjskich a wiec w Anglii, Szkocji Walii Irlandii i jak się okazało do końca roku dwa tysiące czwartego liczba Polaków, którzy wyjechali w poszukiwaniu pracy na Wyspy Brytyjskie grubo przekroczyła czterysta tysięcy osób co jak na tak krótki okres czasu jest liczbą na prawdę zdumiewającą.

Co ciekawe i budujące, nie były to głównie osoby bezrobotne tylko osoby pragnące poprawić swój byt poprzez pracę na Wyspach Brytyjskich a to co szczególnie motywowało osoby pragnące tam pracować to ogromny deficyt na stanowiskach pracy dla pracowników nisko wykwalifikowanych oraz w tamtych czasach kurs funta utrzymujący się na bardzo wysokim poziomie względem Złotego tak więc osoby które wybierały się do Zjednoczonego Królestwa na określony czas w celu odłożenia pieniędzy i wydatkowaniu ich w Polsce miały wtedy na prawdę bardzo dobry przelicznik walutowy co było dodatkową motywacją w podjęciu tam pracy.