Kilka słów o Tibii

Jeżeli doszło do wojny na naszym serverze to gorąco polecam do dołączenia do niej, najlepiej po stronie ludzi ogarniętych, nawet jeśli jest ich o wiele mniej. Bo wielokrotnie zdażały mi się sytuacje, gdy naszych dziesięciu graczy po prostu właziło w przeciwników jak gorący nóż w masełko i zabijało wszystkich po kolei. Najważniejsze to uhać siebie …   Read More

37 0
37 0

Jeżeli doszło do wojny na naszym serverze to gorąco polecam do dołączenia do niej, najlepiej po stronie ludzi ogarniętych, nawet jeśli jest ich o wiele mniej. Bo wielokrotnie zdażały mi się sytuacje, gdy naszych dziesięciu graczy po prostu właziło w przeciwników jak gorący nóż w masełko i zabijało wszystkich po kolei. Najważniejsze to uhać siebie nawzajem, nie dać strapować przyjaciela, a jeśli jest w trapie to NIGDY, Ale PRZENIGDY go nie zostawiać. Jeżeli wszyscy zostaną, będą leczyć i kombować najsłabszych wrogów blokujących mu wyjście z trapa to istnieje szansa, że nasz przyjaciel z niego wyjdzie zdrów i cały, może nieco biedniejszy, gdyż jak wiadomo runy kosztują. Zostawienie kogoś z tyłu i ucieczka żaddko kiedy wychodzi na dobre, chyba, że grozi nam całkowita zagłada składu, wszyscy mają świadomość, że zabiją nas wszystkich. Wtedy możemy takie coś usprawiedliwiać, chociaż ja osobiście tak nie uważam. Zawsze jestem wierny moim kolegom z teamu i tak pozostanie.
Pamiętajcie o jednym – jeżeli ktoś próbuje siłowo zmusić kogoś od was do czegoś, to nie pozwólcie na to. Jeżeli wasz kolega padł, to pomścijcie jego śmierć ,zabijając sprawcę dziesięciokrotnie. To najważniejsze w tej grze, trzeba współpracować, nigdy się nie poddawać i ufać sobie nawzajem. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy kogoś biją, a nasz „przyjaciel” zaczyna mówić jaki to on nie jest zajęty, czego to nie musi zrobić, po czym wylogowuje się, gdyż szkoda mu umierać za nas. Takie śmieci należy z drużyny usuwać bardzo stanowczo, bez żadnego uprzedzenia. To pytanie zostało zadane już w pierwszym tygodniu po powstaniu gry, jak wiadomo każdy chciał być najlepszy. Chociaż początkowo był jedynie jeden server, potem dwa, to do tej pory (gdy serverów jest już niemalże sto) rywalizacja jest jednym z tych „oczywistych” kwestii podczas powstawania nowego servera, czy też servera starszego. Każdy z graczy chciałby mieć najwyższy lvl. Jednak jak to osiągnąć? Jest wiele porad, które mógłbym tutaj udzielić, jednak w gruncie rzeczy jest kilka naprawdę ważnych. Często zdarza nam się stać pod depot i rozmawiać ze znajomymi, spamować, że sprzedamy jakieś itemki czy runy bądź po prostu sobie stoimy. To jest błąd numer jeden. Nie warto tracić czasu na takie pierdoły. Od sprzedawania przedmiotów jest Trade Channel, od rozmawiania z przyjaciółmi private massage. A jeżeli chcemy po prostu postać przed depot? Po co mielibyśmy to robić? Nie czekajcie bez sensu, po prostu pójdźcie expić, nawet na roty – zawsze kilkaset expa do przodu, kasa, jedzenie i czego tam sobie zażyczymy. Szkoda naszego czasu na patrzenie się na chodzące kwadraty bez widocznych rezultatów. Jeżeli chcemy naprawdę szybko wbić lvl, a nie chcemy poświęcać na to naszego cennego czasu, to proponuję używanie cave bota, to naprawdę przyśpieszy cały proces.
Kiedyś (akurat był to poniedziałek rano) postanowiłem zrobić sobie postać na Hiberni. To jeszcze stare czasy. Ustawiłem bota na rooku już od drugiego poziomu, po zdobyciu podstawowego wyposażenia. Wyszedłem na dwór (pamiętam, że to były wakacje) i po przyjściu moja postać miała już wbity ten upragniony 8 lvl. Ustawiałem bota non stop, na coraz lepszych potworkach. Rezulat? W niedziele biegałem sobie 46 poziomowym czarodziejem i zabijałem naprawdę silne potworki. Kasy mnóstwo, expienie to nie problem. Polecam – jednak zawsze istnieje ryzyko dostania bana.Na wojnie w Tibi mucimy się nawzajem bez żadnych skrupułów, a wręcz właśnie o to chodzi w wojnie, że żadna ze stron takich skrupułów nie ma. Gdyż każda śmierć wroga, to całe godziny jego czasu spędzonego przed komputerem. Niekótrzy powiedzą więc, że wojna nie ma sensu, po co robićtakie rzeczy. Jednak tacy ludzie tak naprawdę nigdy nie uczestniczyli w wojnie tibijskiej, i nie czują tego „czegoś” co powinien czuć każdy biorący udział w wojnie – to dzika satysfakcja, gdy widzimy ten niesamowity napis „The murder of XXX was not unjustified”. Szczerze mówiąc uśmiecha mi się morda za każdym razem gdy to widzę, gydż po prostu uwielbiam zabijać graczy. A szczególnie takich, którzy są jeszcze dziećmi, bo graczy, z którymi można naprawdę normalnie porozmawiać raczej unikam. Ale unikam wchodzenia z nimi w wojny, bo to zazwyczaj ludzie w moim lub wyższym wieku, i ich czas jest o niebo cenniejszy niż takiego 13 latka, który po przyjściu ze szkoły może siedzieć (i zazwyczaj siedzi) przed Tibią po kilkanaście godzin. Trzeba tępić takie dzieci, gdyżto one psują cały klimat Tibi, który budowaliśmy już całe lata temu.
Kiedyś średnia wieku Tibijczyka była o wiele większa, teraz to co jest, to po prostu jakiś żart. My w ich wieku nie mieliśmy gier z taką grafiką jak na przykład Warcraft III czy też World of Warcraft, Grid Race drive. W gruncie rzeczy to każda gra polegała na chodzeniu kwadratem i biciu prostokątów, jak często się w dzisiejszych czasach określa Tibię.

In this article