Pytanie w tytule niniejszego tekstu jest w pewnym sensie podchwytliwe a odnosi się ono do tego jaki był kształt systemów emerytalnych w przeszłości. Odpowiedź na to pytanie jest prosta: wcale nie wyglądał. W dawnych czasach ludzie nie przejmowali się zbytnio że nie będą mogli utrzymać określonej ilości dzieci i co tu dużo mówić wówczas zdecydowanie dominowały rodziny wielodzietne.

Po drugie ludzie żyli zdecydowanie krócej jednak u schyłku życia byli w stanie jeszcze pracować i zadbać samemu o siebie a w razie przewlekłej choroby lub niedołęstwa ich systemem emerytalnym była po prostu gromadka dzieci. Koszt utrzymania rodziców na starość rozłożony na wielodzietną rodzinę był dla jednej osoby na prawdę znikomy i ludzie mogli sobie na to pozwolić. W późniejszych czasach jako zalążek systemu emerytalnego powstała Tontina. Po prostu kila lub też kilkanaście osób zrzucało się co miesiąc w celu uzbierania jak najwyższego kapitału. Elementem umowy było również to że kto z nich dożyje określonego wieku – dla przykładu mogło być to siedemdziesiąt lat ten ma prawo do udziału w kwocie która została uzbierana. Jest to bardzo sprytne rozwiązanie gdyż pomija wszelkich pośredników i tym podobne instytucje finansowe które co tu się oszukiwać – utrzymywane są z bardzo wysokich prowizji które są pobierane kosztem ludzi odkładających na emeryturę. W Polsce mieliśmy bardzo podobny przypadek gdy Otwarte Fundusze Emerytalne pobierały gigantyczne prowizje nawet w przypadku gdy inwestycje które poczyniły za składki ludzi oszczędzających na emeryturę były totalnie chybione.