Bitwa o Śródziemie

Bitwa o Śródziemie 2 to jedna z najciekawszych gier typu strategiczno – zręcznościowe jakie widziałem na oczy. No cóż tutaj dużo gadać – zarówno odpowiednia strategia jak i stosunkowo szybkie micro (machanie myszką?) jest potrzebne do zwycięstwa.Ale to nie wszystko. Trzeba myśleć również taktycznie, każdy element, każde poruszenie jednostkami podczas bitwy może mieć wpływ na …   Read More

9 0
9 0

Bitwa o Śródziemie 2 to jedna z najciekawszych gier typu strategiczno – zręcznościowe jakie widziałem na oczy. No cóż tutaj dużo gadać – zarówno odpowiednia strategia jak i stosunkowo szybkie micro (machanie myszką?) jest potrzebne do zwycięstwa.Ale to nie wszystko. Trzeba myśleć również taktycznie, każdy element, każde poruszenie jednostkami podczas bitwy może mieć wpływ na jej przebieg. Przykład? No cóż – pikinierzy to świetny tego przykład. Trzeba nimi stanąć w dobrym miejscu i bynajmniej NIE UŻYWAĆ formacji okręgu. Jeżeli stoimy twarzą do nadjeżdżającej kawalerii.. no cóż, raczej nie mają oni szans. W tej grze jest to dosyć sporym minusem moim zdaniem.. a raczej bardzo irytujące. Moja kawaleria choćby nie wiem jak bardzo była dopakowana (5lvl, max ulepszenia itd.) i tak się na pikinierach zdziesiątkuje. A nie lubię tracić wojska, oj nie. Tutaj kwestia jest stosunkowo sporna.. bo jedni powiedzą, że fabuła jest świetna (w końcu sam mistrz Tolkien wymyślił ją bardzo podobną do tej w którą gramy) a inni uznają, że jest denna. Czemu denna? No właśnie z powodu tego, że jest taka sama jak w książce.. no cóż, jak już mówiłem wszystko zależy od danego osobnika, który ocenia tę fabułę.
Moim zdaniem mogłaby być dłuższa, ciekawsza ale absolutnie nie uważam, że jest słaba. Fajnie się zdobywa te twierdze, niszczy wrogie armie. Ciekawe są misje szczególnie strony Zła w górach krasnoludów. Walczą oni tam z jaszczurami, smokami itd. A to dosyć ciekawie wygląda, chociaż jest strasznie ciężko to jednak zabawa wre na całego i w ogóle nie musimy się przejmować tym, że w następnej misji to my będziemy tymi smokami kierowali.
smoki nie są słabe, oj nie. Wpadałem wiele razy kilkoma smokami w armię wroga i .. wyparowywała. Co prawda nie może być za duża (szczególnie jeżeli chodzi o łuczników lub łuczników specjalistycznych) ale jaszczurki dają sobie świetnie radę dzięki umiejętności podpalania sporego terenu dookoło pyska. Siły dobra i zła są teoretycznie całkowicie odmienne, ale zarazem mają wiele podobieństw. Wynika to oczywiście z faktu, że podczas rozgrywki pomiędzy graczami wypadałoby zachować jakąś równowagę sił.
Tak jak we wcześniejszych wersjach BFME 2 (poniżej 1.60) podczas grania Mordorem wygrywało się ZAWSZE (Trolle wojownicy byli niesamowicie mocni)  tak teraz raczej szanse są wyrównane – wszystko zależy od umiejętności. Każdą rasą gra się nieco inaczej – przykładowo goblinami nie będziemy dążyli do walki w późnym etapie gry – to frakcja stworzona do early – mid game. Nie wiecie? No cóż, to wyobraźcie sobie teraz, że Mordor wyciąga mumakile, trolle wojowników i inne ciężkie jednostki a my.. cc, goblinkami ich będziemy bić? Raczej nie mamy wojska zdolnego przeciwstawić się takim wielkim i mocnym jednostkom, przynajmniej w tym momencie mi siętak wydaje.
Ale Gobliny mają jeden zajebisty plus – mają Władcę Smoków jako bohatera. O jezu, to jest dopiero kara. Jak się dobierze do naszych wojsk w początkowej fazie rozgrywki to raczej mamy przejebane.Władca Pierścieni to książka, krórą każdy, absolutnie KAŻDY człowiek uważający sięza fana fantasy powinien przeczytać. Perfekcyjnie stworzony świat przez Tolkiena, napisane nowe języki przez niego samego, wszyściuteńko powstało od samego początku w wyobraźni autora. Przygoda we Władcy Pierścieni ma bardzo dobre odwzorowanie w grze Bitwa o Śródziemie 2, wszystkie większe i mniejsze bitwy są w niej uwzględnione. No i dodane parę dodatkowych, a raczej umożliwiono przeprowadzenie bitew,  o których Tolkien jedynie napomknął, gdyż najwyraźniej nie wydawały mu się wystarczająco ważne, aby je opisywać.
W grze przechodzimy po kolei, według czasu w którym się odbyły wszystkie bitwy Trylogii. Oczywiście dodane zostały pewne elementy urozmaicające nam grę, jednak generalna fabułą zostałą zachowana dosyć dobrze. Pominięto natomiast całkowicie motyw hobbitów, bo jak wiadomo nie byli oni uczestnikami żadnej ważniejszej bitwy (mówię oczywiście o Frodzie i Samie) i nie było to w żadnym stopniu potrzebne. Nie można sięskupić na wszystkim, bo jak mawiała moja babcia „co jest do wsyzstkiego to jest do niczego” – tak samo i z grami. Jeżeli gra jest o wszystkim to w gruncie rzeczy jest o niczym i okazuje się klapą. A klapa się słabo sprzedaje, więc tego nie zrobili. Mnie to osobiście cieszy, gdyż najbardziej podobały mi się zawsze bitwy, oblężenia Isengardu, Helmowego Jaru czy Minas Tirith. Z Czarną Bramą było już gorzej, ale przyznaję, że w grze na tej misji się nie zawiodłem – byłą naprawdę ciekawa.

In this article